Robi się coraz ciekawiej ...Kampania w toku. Wczorajsze dwa komentarze tylko to potwierdzają.

brudna

Postanowiłem odpowiedzieć bo nie wszyscy mieszkańcy naszej gminy są zorientowani w tym temacie. Chodzi o okręg Karcino i Głowaczewo. Przybliżę w skrócie sytuację. Do września 2018 roku mieszkańcy mieli do wyboru tylko dwóch rywalizujących ze sobą od 8 lat kandydatów na radnych. Jeden Krzysztof Filipowicz był radnym poprzedniej kadencji. A radnym obecnej kadencji jest Zbigniew Kałdus.

 

 

I tak od ośmiu lat trwała stagnacja. Zero rozwoju w/w miejscowości .Inwestycja drogowa za prawie 3 miliony za kadencji tego pierwszego okazała się olbrzymim niewypałem. Stała się praktycznie drogą jednokierunkową i przekleństwem mieszkańców. A lampy mające oświetlać miejscowość zostały postawione przed domem radnego i tak zostało. To najlepiej oświetlone miejsce w tych miejscowościach..

 

Inwestycje za kadencji tego drugiego też nie było ...do czasu aż znalazły się pieniądze i brak odpowiednich zezwoleń w Sarbii. Wtedy zdecydowano ,żeby nie przepadła dotacja ,że świetlica powstanie w Karcinie. Ot taki przypadek. Tym bardziej , że jedna świetlica już w Karcinie była. A także pomieszczenie w remizie strażackiej. Czyli można powiedzieć , że Karcino świetlicami stoi. Są de facto trzy.

 

Jezioro nad którym leżą te dwie miejscowości zarośnięte. Nie ma nawet porządnej drogi dojazdowej...o plaży już nie wspomnę. Droga masakra po której jeździ się dobrze tylko z kierunku Głowaczewo-Karcino...bo w odwrotnym już jest problem.No chyba , że nikt z przeciwka nie jedzie.

Dwa zwalczające się obozy .Jeden związany z klubem piłkarskim Resko Karcino.i wójtem .Drugi związany ze środowiskiem strażackim. Wojenka polityczna między nimi trwała od lat.

 

Żyli tak sobie długo i szczęśliwie dopóki....

 

Dopóki nie ogłoszono terminu wyborów w 2018 roku....okazało się ,że obaj mało wstrząsu anofilaktycznego nie dostali...a biegunkę na pewno.

Ich narracja o tym ,że w wiosce nie ma lepszego od nich kandydata na radnego legła w gruzach. Przez osiem ostatnich lat tak się utarło , że nikt inny oprócz nich na radnego się nie nadaje z tych dwóch wiosek. Brzmiało to mniej więcej tak:ten za głupi...tamten to idiota....ten będzie wszystko dla strażaków....tamten dla piłkarzy....a ten to w ogóle. Polskie piekiełko jak wszędzie u Nas.

 

Ludzi mieli za nic...za idiotów. Aż pewnego pięknego dnia okazało się,że ludzie w wioskach to wcale nie są debile za jakich ich tamci mieli.

Znalazł się trzeci kandydat. Zwykły chłopak. Strażak.Rodzina .Dwójka dzieci...Waldek Stawiszyński. Gość ,który ma marzenie ,żeby jezioro w Karcinie służyło ludziom tu mieszkającym.

 

Chłopak ,który pływa na desce windsurfingowej, łódką po jeziorze ...ale żeby to robić musi przyjechać do Dźwirzyna. Uparł się ,żeby w miejscowości w której mieszka zrobić plażę i tam uprawiać swoją pasję i zarażać nią ludzi.

 

No i się zaczęło....Czysta kampania....Po mszy św. w kościele wyszedł gość i zaczął nawijać jaki to jeden z kandydatów „kościelny” jest i wójt Popiołek i trzeba na nich zagłosować. Żenada.

 

Później poszła w świat informacja , że Waldek się nie nadaje bo wykształcenia nie ma. To zwykłe skur....stwo jest bo znam profesorów,którzy oprócz tytułów pustkę w głowie taką mają ,że supermarket by się tam zmieścił bez przeszkód. Potem , że on nic nie zrobi sam. Ale o tym , że startuje jeszcze oprócz Waldka osiem osób z tego samego komitetu i mają olbrzymie szanse na wygranie wyborów w swoich okręgach ani słowa nie wspomnieli.

 

Teraz ze mną próbują Waldka skojarzyć. I tu mają rację. Znam go 30 lat. Lubię go i wiem ,że na 100% będzie lepszym radnym niż tamci dwaj. A miejscowości Głowaczewo i Karcino mogą tylko zyskać .I jak tylko powie żeby mu pomóc to mu pomogę w miarę moich możliwości.

 

To o brudnej kampanii tyle …..

 

brudna1

 

Co do jakiś stanowisk to chyba nie w moim kierunku ten komentarz. Myślę , że to do jednego z kandydatów ktoś powinien zadać to pytanie. Bo o ile się orientuję to wójt zatrudnił jednego z nich Krzysztofa Filipowicza na stanowisku w gminie po poprzednich wyborach. To osoba publiczna.Zawsze można do niego zadzwonić i dopytać o te mityczne stanowiska.