kolobrzeg

Miałem napisać o ogłoszonym przetargu na wydzierżawienie przystani windsurfingowej .O dziwnych zapisach i specyfikacji dotyczącej tego przedsięwzięcia ,ale w pierwszej kolejności nawiążę do bajek , które w dalszym ciągu wciskają Nam gminni „sprzedawcy marzeń".Chodzi mi o bzdury , które opowiada Wójt i radny Piątkowski na temat inwestycji w Dźwirzynie. Ci ludzie chyba jeszcze nie zauważyli , że sami sobie zaprzeczają nawet w tych samych wypowiedziach.

Można to oglądnąć i wysłuchać w relacji z sesji. Ja skupię się na komentarzu z jednego z portali kołobrzeskich opłacanych za publiczne pieniądze z budżetu gminy w kwocie 1000 zł na miesiąc.

Rafał Piątkowski 2015-10-29 10:45
Mając na uwadze fakt, że zdolności inwestycyjne gminy wynoszą w granicach 8 mln zł/rok zasadnym jest realizowanie inwestycji w taki sposób, aby podział środków był zbliżony dla każdej miejscowości w gminie. Inwestycje planowane w latach 2016-2018 w m. Dźwirzyno będą wynosić ponad 6 mln zł. Podkreślam planowane, a czy będą zrealizowane to będzie zależało od zdolności kredytowania inwestycji przez gminę w kolejnych latach oraz przyjęcia w takiej formie budżetu na kolejny rok. Z pewnością sprzedaż niedochodowej przystani w Dźwirzynie zdolność tą by podniosła 4 krotnie.

Zwróćcie Państwo uwagę na zdanie pierwsze, które sugeruje równy (zbliżony) podział środków inwestycyjnych z budżetu dla każdej z 22 miejscowości. Jeśli mnie pamięć nie myli to na Dźwirzyno wydano w tym roku z kasy gminnej 30 tysięcy złotych (siłownie zewnętrzne).Czyli idąc tym tokiem rozumowania 30 ooo razy 22 równa się 660 000 polskich nowych złotych. W takim razie nasuwa się pytanie. Gdzie zniknęła kwota 7 milionów 330 000 ? Czyżby jednak budżet inwestycyjny wcale nie był liczony w taki sposób jak sugeruje radny? Czyżby były miejscowości równe i równiejsze?

W drugim zdaniu radny rozprzestrzenia przed miejscowością Dźwirzyno świetlaną przyszłość...Żeby w trzecim pozbawić ich złudzeń co do 6- milionowych inwestycji...Czyli przekładając na język prostszy. Nikt Wam tyle nie da ...co My Wam naobiecujemy.

Czwarte ...moim zdaniem najciekawsze zdanie, pokazuje nieudolność tych ludzi w całej rozciągłości .Pan radny rządzi już 5 rok. Na jego miejscu nie rozpowszechniałbym informacji , że przystań jest niedochodowa. A dlaczego ?-zapytałby ktoś.
Dlatego , że już drugą kadencję w imieniu mieszkańców pośrednio dba o mienie gminne. To co On zrobił żeby to miejsce przynosiło dochód? W jaki sposób dba o wspólne mienie?

Skoro przez 5 lat wyciągnął z kasy gminy około 50 000 złotych w formie nieopodatkowanej diety na swoje konto to znaczy , że o swój interes umie zadbać bardzo dobrze...dlaczego w takim razie o dobro wspólne zadbać nie potrafił przez ten okres czasu?

Dobrze , że zapomniał o Orlikach, świetlicach wiejskich, Centrum sportów w Dźwirzynie, placach zabaw, szkołach ,chodnikach, budynkach straży pożarnej....bo przecież one też są niedochodowe. A zgodnie z jego teorią coś co nie przynosi zysku dla gminy powinno się sprzedać.

Zresztą druga część tego zdania świadczy o dość dużym poczuciu humoru w/w Pana. Bo jeśli wziąć pod uwagę kwotę 6 milionów, którą wirtualnie obiecują Nam decydenci (tzw. tutaj- zdolnością kredytową) to sprzedając „niedochodową przystań „za milion złotych zwiększamy ją do niewyobrażalnych rozmiarów . Następny cud ekonomiczny na naszej „zielonej wyspie"? Tylko gmina równych szans tak potrafi...Najbardziej zadziwia fakt traktowania mieszkańców jak idiotów , którzy konfabulacje lokalnych polityków mają uważać za gesty dobrej woli. Nie protestujcie więcej , a będzie Wam dane . Popierajcie nasze kretyńskie pomysły , a My Wam w zamian jakiś plac zabaw łaskawie zakupimy...Nie wiadomo tylko czy śmiać się czy płakać w reakcji na te idiotyzmy?