pajac

 

Zgodnie z obietnicą.Po rozmowie z radnym Filipowiczem...

.Zaznaczam ,że ja wiedziałem od samego początku ...czyli jak tylko ten zajob cały się zaczął.W pierwszej połowie marca przekazał swoją dietkę (1000 pln) do Caritasu z prośbą ,że jego pomoc ma trafić do mieszkańców dwóch konkretnych miejscowości (Karcina i Głowaczewa) i z zastrzeżeniem  żeby było to anonimowo.Jest to zgodne ze statutem Caritasu.Zarząd postanowił o przyznaniu pięciu (200 złotowych) bonów na zakupy świateczne dla seniorów z tych miejscowości.

Czyli Filipowicz ...chyba jako pierwszy przeznaczył swoją dietę (cały 1000) na pomoc potrzebującym w dobie koronawirusa ...z zastrzeżeniem ,że chce zostać anonimowym darczyńcą.A Robson pisząc ,że Filipowicz "kisi swoją dietę w skarpetce i nikomu w czasie epidemii nie pomógł" mijał się delikatnie ( jak to Pan Tadek by powiedział) z prawdą.I dlatego usunałem jego komentarz ...żeby sie nie narazał na ewentualny proces cywilny.Ale nie mógł wiedzieć tego po prostu.

Teraz ,żeby wytłumaczyć czytelnikom skąd ja wiedziałem o tym fakcie.Zupełny przypadek.

Przypominacie sobie jak to sie zaczeło? Panika ogólna.WIRUS ZABIJE NAS WSZYSTKICH !!! Uciekajmy,nie kontaktujmy się ze sobą.Masakra.....A właśnie wtedy moja mama i dzieciaki wróciły z Londynu z zawodów ,a ja nieopatrznie opowiadałem ludziom ,że nie uwierzę w pandemie dopóki nie umrze jakaś kasjerka w Biedronce czy Lidlu (byłem idiotą i tak mnie ludzie traktowali...nigdy więcej bym tak nie zrobił-gwarantuję...dostałem nauczkę ,że zachowania stadne i inżynieria socjotechniczna może wyzwalać w ludziach najgorsze instynkty)

Wracam do tematu....

Wiedziałem o tym bo to ja z pod bankomatu koło Biedry zawoziłem córkę radnego Filipowicza ,żeby wpłaciła gotówkę do Caritasu.Do dzis pamietam...dziewczyna była przerazona.Zostawiła swój samochód na parkingu  i pojechaliśmy moim do skarbnika...żeby dokonać wpłaty.A przecież wtedy.... WIRUS ZABIJE NAS WSZYSTKICH izolujmy się od każego obcego człowieka.

Poźniej poproszono mnie o znalezienie potrzebujących seniorów z Karcina i Głowaczewa.Wpadłem na genialny pomysł.Skontaktuję sie z nową sołtysową Karcina !!!! Ale tu niestety ZONK!!!!!! MUR !!!! Nie zapominajcie ...to czasy ,że WIRUS ZABIJE NAS WSZYSTKICH.

 

Bo przy  okazji dowiedziałem się ,że sołtyska Karcina ,która teraz jest gwiazdą mediów.... szyje  maseczki... nie chce podać swojego numeru telefonu ,żeby porozmawiać na temat najbardziej potrzebujących w jej miejscowości seniorów-mieszkańców.Po prostu odmówiła urzednikowi gminnemu podania mi numeru telefonu chociaż wydawało mi sie ,że jest osobą publiczną.

Ale może nie pobiera dietki??/ Nie mogłem skorzystać z jej informacji (komu należałaby się wg. sołtysa pomoc finansowa).Mi wydawało się to logiczne ,że sołtys to osoba publiczna i ma informacje o potrzebujących mieszkańcach z pierwszej ręki.Jej chyba nie.Ale cóż teraz jest zaangażowana w szycie.Może dlatego nie chciała podać informacji o potrzebujących seniorach -bo szyła???

No i na koniec rozwiozłem kasę po Głowaczewie i Karcinie ...jak było uzgodnione.Bo nie zapomnijcie...wtedy była narracja ,że WIRUS ZABIJE NAS WSZYSTKICH.

To tak w skrócie ...cała historia o dietce radnego.Niektórzy przekazują , pomagaja i akurat w tym czasie przechodzi fotograf z jakiegoś portalu lokalnego i pisze artykuł....a niektórzy pomagaja anonimowo.Najważniejsze ,że jakaś pomoc wogóle jest ze strony radnych i poczuwaja się do tego ,że to mieszkańcy składaja sie na ich wyhagrodzenia a skoro nie pracują to dietka im sie nie należy.Tak nakazywałaby zwykła przyzwoitość.A ,że formy pomocy różnia się od siebie to oczywiste.

 

PS

Czy to Ci pasuje Zenobiusz??? Już teraz wiesz....Że to nie bajka...Ale fakty.A ja byłem li-tylko przypadkowym uczestnikiem tych poczynań.Na wszelki wypadek wyłączę komentarze pod tą relacją.Niech każdy sam sobie w duchu odpowie.Czy lepsza pomoc w błysku fleszy czy lepsza{jcomments on}{jcomments off} anonimowa?

Nie zachowuję się jak opzycja totalna...jak wiem coś za co należy podziekować i mieć szacun to po prostu to robię.